Charakter polskich świąt, ale i świąt na całym
 
świecie zmienia się z roku na rok, niestety w tą
 
negatywną stronę. To co kojarzyliśmy z tradycją,
 
obyczajami, miłością oraz ciepłem obecnie kojarzy
 
się przede wszystkim z materializmem.
 
Wystarczy wejść do hipermarketów, aby przekonać się
 
jaki cel przyświeca świętom XXI wieku. Zapomnieliśmy
 
o tym jaki jest sens świąt, po co spotykamy się przy
 
wigilijnym stole, dlaczego składamy sobie życzenia. W
 
zasadzie można powiedzieć, że większości Polaków
 
święta obecnie kojarzą się przede wszystkim z
 
wielkimi zakupami.
 
W grudniu, miesiącu świątecznym wydajemy na
 
żywność o kilkadziesiąt, a czasami nawet kilkaset
 
procent więcej niż w pozostałych miesiącach roku.
 
Wszystko po to, aby przygotować kolację wigilijną na
 
najwyższym poziomie, a także ugościć odpowiednio
 
bliskich podczas pierwszego oraz drugiego dnia świąt.
 
Nie mniej ważne stają się dla nas przeróżnego
 
rodzaju prezenty. Wydajemy na nie mnóstwo pieniędzy, a
 
grono osób, które otrzymują podarunki zwiększa się
 
każdego roku. To właśnie prezenty zaczynają
 
stanowić największy koszt całych świąt.
 
Kiedyś dzieci przygotowywały życzenia, które
 
przesyłały do św. Mikołaja, a rodzice starali się
 
zaspokoić chociaż jedno z tych życzeń. Obecnie
 
rodzice, jeśli tylko posiadają pieniądze to kupią
 
swoim dzieciom dosłownie wszystko co te tylko sobie
 
wymarzą. I gdzie się podziała ta tradycyjna,
 
wzruszająca magia świąt? Czy w ogóle kiedykolwiek
 
ona do nas powróci? Śmiem w to wątpić.