Przez dekady stare panny musiały znosić przykre
 
skojarzenia swojego stanu cywilnego z posiadaniem w domu
 
kota. Oczywiście fakt, iż hodowali je również
 
kawalerowie, małżeństwa, także całe rodziny z
 
dziećmi nikogo nie martwił. Zastanawiające jest,
 
czemu w ogóle łączenie niezamożnych panien z
 
obecnością kotów w ich życiu przetrwało tak długo
 
i skąd się wzięło.
 
Obecnie rasowe hodowle w Polsce zdominowały koty maine
 
coon. Te duże czarujące zwierzaki o gęstym,
 
półdługim futrze szybko stały się ulubieńcami
 
także nowocześnie nazywanych singielek. Łagodne
 
usposobienie, przywiązanie ustępujące jedynie
 
wyjątkowej towarzyskości przyczyniły się do
 
popularności, jaką zyskały koty maine coon na całym
 
świecie. Nie dziwi zatem powszechność rasy także
 
wśród niezamężnych kobiet, które doceniły ich urok
 
i wyrazisty charakter.
 
Prawdziwi miłośnic tych zwierząt hodujący nie tylko
 
koty maine coon potrafią docenić w nich coś więcej
 
niż tylko piękną powierzchowność. Inteligencja,
 
posiadanie własnej silnej woli oraz niezależność to
 
najważniejsze cechy kotów, z którymi często
 
konfrontują się niezamężne kobiety. Dodatkowo
 
odnajdują w ich trybie życia podobieństwo do
 
własnego cyklu dobowego. Nie mówiąc już o
 
preferowaniu chodzenia własnymi drogami, silnie
 
wpojonym instynkcie obronnym i niechęci do
 
przymuszania. Co najważniejsze, koty maine coon są
 
lekarstwem na dręczące chwile samotności, wnosząc w
 
cztery ściany tak wiele ciepła. Z uwagi na ich
 
rozmiary, uwielbienie zabaw i psot często przypominają
 
o swojej obecności, także ingerując w zmiany wystroju
 
wnętrza domu.
 
Z pewnością wiązanie niezamężnych kobiet z
 
posiadaniem kotów nie jest zupełnie pozbawione
 
racjonalności. Koty maine coon są doskonałymi
 
towarzyszami singielek, które poświęcają swój czas
 
także hodowlą na większą skalę. Jednak wiązanie
 
staropanieństwa z nieodłącznym atrybutem w postaci
 
kota to już lekka przesada.