Pijani kierowcy są plagą na polskich drogach. W
 
mediach cały czas pojawiają się doniesienia o
 
kolejnych zatrzymaniach kierowców "na podwójnym
 
gazie". Zdarza się, że prowadzący nie potrafi
 
samodzielnie wysiąść z samochodu. W zeszłym roku aż
 
6,5 tysiąca wypadków spowodowali nietrzeźwi kierowcy.
 
W parlamencie pracują nad zaostrzeniem prawa.
 
Projekt zmian w kodeksie karnym zakłada dożywotnią
 
utratę prawa jazdy gdy sprawca wypadku jest pod
 
wpływem, alkoholu, narkotyków bądź zbiegł z miejsca
 
wypadku. Podobnie gdy policja zatrzyma pijanego
 
kierowcę recydywistę, który był już prawomocnie
 
skazany za jazdę po pijanemu, drugi raz może zostać
 
skazany na 3 do 5 lat pozbawienia wolności.
 
Posłowie uznali, że pomysł jest dobry, jednak
 
wykonanie już niekoniecznie. Dlatego wspólnie
 
wszystkie ugrupowania i rząd będą pracowały nad jego
 
udoskonaleniem. Do prac ma zostać zaproszona także
 
Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów
 
Alkoholowych. Posłanka Beta Kempa, która
 
przedstawiała wniosek, uważa również, że warto
 
pomyśleć o podwyższeniu wymogów dla instruktorów
 
jazdy.
 
Posłowie pracują nad projektami, ale to nie wystarczy
 
dopóki w społeczeństwie panuje ciche przyzwolenie na
 
taki stan rzeczy. Użyjmy więc swojej wyobraźni gdy
 
nasz znajomy będzie wsiadał do samochodu "po piwku".
 
Każda ilość alkoholu osłabia nasz czas reakcji i
 
wzmaga chęć do podejmowania ryzyka, a czasami o naszym
 
dalszym losie decydują ułamki sekundy. W
 
optymistycznej wersji taki kierowca może zmarnować
 
życie tylko sobie, jednak w rzeczywistości zagraża
 
wszystkim których mija na drodze i może zniszczyć
 
życie nie tylko swojej ofierze, ale także jej i swojej
 
rodzinie.