Pisanie bezwzrokowe to nie wiedza do wkucia ani teoria do zrozumienia - to nawyk, który zbudujesz ćwiczeniem. Wystarczy zapał i odrobina czasu.
Nie napiszę tu nic oryginalnego: ćwicz, ćwicz i jeszcze raz ćwicz. Uzbrój się w cierpliwość, ambicję i - przede wszystkim - nie poddawaj się. Pierwsze dni są najtrudniejsze; potem zaczniesz widzieć postępy szybciej, niż się spodziewasz.
Już od pierwszego ćwiczenia staraj się uderzać w klawisze równym rytmem - zachowuj stałe odstępy czasu między kolejnymi naciśnięciami. Tempo przyjdzie samo, kiedy nawyk się utrwali. Wolno i równo to zawsze szybciej niż szybko i nierówno.
Z czasem złapiesz się na tym, że nie zerkasz już na klawiaturę - wzrok podąża za tekstem na ekranie, a błędy poprawiasz na bieżąco. Najlepsi piszą w tempie 240–450 znaków na minutę. Może już niedługo dołączysz do nich.